Rekolekcje OCDS Toruń 9-11 grudnia 2016

13 grudnia 2016
OCDS Toruń
Przetłumacz stronę:

Przez 3 dni w domu zakonnym Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus toruńska wspólnota OCDS wraz z ojcem Asystentem trwała na głębokiej modlitwie.

Jedna z naszych sióstr, Magdalena Czarnecka wspaniale zrecenzowała te dni nauki.

Dzień 1 – Homilia

Człowiek jest stworzony na obraz Boga, ale grzech ten obraz w nas zniekształca. Żyjąc wbrew przykazaniom odcinamy się od źródła życia. Św. Teresa mawiała, że nasza dusza jest niczym diament, który może przyjąć Boże światło lub też nie – to zależy od stopnia jego zanieczyszczenia. Nasze wewnętrzne oczyszczanie powinno wiązać się z głębokim poznaniem siebie. Jezus wspiera ten proces, nie popiera natomiast iluzji, jakimi żyjemy i nie jest fałszywym przyjacielem, który tylko nas w nich utwierdza i poklepuje po plecach. On pokazuje nam, że fałsz prowadzi donikąd.

Dzień II – Homilia o Eliaszu

Historia Eliasza mówi nam o tym, że w każdym z nas tkwi pycha i tendencja do opierania się na sobie. Eliasz chciał umrzeć i to był objaw pychy. Oznaczało to, że prorok mimo charyzmatów, nie był w pełni nawrócony i nie ufał Panu do końca. Eliasz wyszedł z tego stanu dzięki łasce, dzięki aniołowi. Eliasz miał wysokie mniemanie o sobie – wydawało mu się, że jest jedynym szczerze wierzącym na ziemi. Dopiero po zejściu z góry Horeb zrozumiał, że był w błędzie. Stał się również zdolnym do życia we wspólnocie – przestał skupiać się na sobie i wyszedł ku ludziom.

Katecheza – Zamek wewnętrzny św. Teresy. Mieszkanie II,  III i IV.

Poznanie siebie – to warunek posiadania kontaktu ze sobą i z Bogiem. II mieszkanie zaczyna się, gdy rozumiemy, że konieczna jest walka, bo nasza przyjaźń z Bogiem nie jest jeszcze rozwinięta. Tu przeżywa się niepokój serca, że Bóg nas do czegoś wzywa. Tu zaczynamy słyszeć to wezwanie. Tu zaczynamy rozumieć wartość pracy nad modlitwą, która umacnia człowieka wewnętrznego: rozum, pamięć i wolę. W wersji minimalnej – człowiek odkrywa, że Bóg wzywa do życia Eucharystią i że musi walczyć, jeśli chce wejść do następnych mieszkań. W wersji maksymalnej – człowiek odkrywa, że jest w domu, we własnym wnętrzu, w którym mieszka Bóg.

Mieszkanie III to nie jest jakieś niezwykłe przejście – to pewna dojrzałość w stosunku do tego, co działo się w II mieszkaniu. III mieszkanie Teresa rozważa w kontekście pokory, która jest niezbędna, by pójść dalej. W tym mieszkaniu jeszcze bardzo dbamy o swój wizerunek, nie widzimy też wielu wad w sobie. Dopiero odkrywamy je w konfrontacji z nieprzyjemnymi sytuacjami.

W przejściu pomiędzy III a IV mieszkaniem człowiek widzi łaskę Boga, która go prowadzi, ale widzi również swoją inicjatywę – że się stara i walczy, aby być blisko Boga. Teresa uważa, że IV mieszkanie zaczyna się od modlitwy uciszenia, ale Jan od Krzyża pokazuje nam, że to przejście może być bardziej subtelne, ledwie odczuwalne, łaska działa w ukryciu, a relacja z Bogiem jest Bardziej bezpośrednia. Tutaj trudno jest zaakceptować cichą, nie emocjonalną modlitwę i to, że komunia z Bogiem zachodzi w głębi serca. Mimo wielu łask, wciąż tutaj odczuwa się skutki grzechu, człowiek powiela szkodliwe schematy, nieświadome myśli, pojawia się poczucie winy – są to trudne sytuacje, które blokują nas i zamykają na Boga.

Dzień III – Homilia o Janie Chrzcicielu

Jan jest wierny, stały, nie żyje wygodnie. Został posłany przez Boga, jest więcej niż prorokiem. Żeby wejść do królestwa Bożego trzeba być kimś niezwykłym, takim ascetą jak Jan – tak często myślimy. A Jezus mówi, że wystarczy uznać się za najmniejszego, żeby wejść do nieba. Taką postawę przyjęła MARYJA. Człowiek często gubi tę pokorę, a demon chce wzbudzić w nim ambicje, marzenia, lęki, co powoduje, że schodzi z właściwej drogi.

Konferencja – Mieszkanie IV i V

IV mieszkanie to okres zakochania w Bogu, ale to jeszcze nie jest dojrzała miłość. Tutaj ważna jest wierność ukrytemu działaniu Boga i zaufanie Bogu. W V mieszkaniu w człowieku dzięki łasce rodzi się wola oddania się Bogu. W drodze ciemnej – człowiek ma wrażenie, że Bóg chce, żeby on na coś się zdecydował, człowiek chce być wierny Bogu w detalach.
Następuje decyzja i jest to moment przełomowy, czasem niezauważalny, ale widzimy go dopiero po czasie. W drodze mistycznej – otrzymujemy łaskę modlitwy zjednoczenia, dzięki której człowiek wolą jednoczy się z Jezusem i staje się jeszcze bardziej gotowy, by pójść za nim. Kształtuje się człowiek prawdziwy o mentalności Chrystusa.

Udostępnij:

Skip to content