NIC nie jest już takie samo, czyli o rekolekcjach w Sopocie

20 Czerwiec 2017
OCDS Sopot
Przetłumacz stronę:

W dniach 16-18 czerwca (pt.-niedz.) w sopockiej Wspólnocie OCDS odbyły się coroczne rekolekcje, tym razem poświęcone św. Elżbiecie od Trójcy Świętej (1880-1906). Poprowadził je o. Michał Swarzyński z Zamartego.

Wspólnie trwaliśmy przed Najświętszym Sakramentem, odmawialiśmy Liturgię Godzin, Anioł Pański, Koronkę, różaniec; uczestniczyliśmy codziennie w Eucharystii, ucałowaliśmy relikwie Świętej… Ale to nie wszystko. Święta Elżbieta – dzięki Ojcu Rekolekcjoniście – MOCNO i NA ZAWSZE wkroczyła w nasze życie i głęboko odcisnęła się w naszej świadomości.

Przekonała nas, że jedna spowiedź i Komunia Święta (w Jej przypadku: pierwsza spowiedź i Pierwsza Komunia) może odmienić całe życie człowieka – z osoby o nieokiełznanym temperamencie, upartej i swawolnej, kapryśnej i krzykliwej, ciągle wybuchającej złością i porywczej może uczynić kogoś na wskroś łagodnego. Elżbieta powie po tym fakcie: „nie mówiliśmy nic do siebie, kochaliśmy się!”, a także „Jezus mnie nasycił, nie czuję już głodu”. I odtąd nie miała już innych Tęsknot.

Poza tym Elżbieta swoim życiem dowiodła, że nie tylko całym sobą można przyjąć cierpienie, mówiąc mu TAK i nie tylko można dorastać do dobrego przeżywania go, ale można je traktować jako dar Bożej miłości, jako SAKRAMENT, który daje nam Bóg ku naszemu wzrostowi duchowemu.

Wiele myśli rekolekcyjnych wciąż krąży w naszych głowach, np. że nie tylko można pragnąć być ukrzyżowanym ze swoim Mistrzem i nie tylko szukać swojej drogi do świętości i – jak św. Elżbieta – odnaleźć ją jako swoje nowe imię, „Uwielbienie Chwały”, ale można też prosić o jeszcze większe zjednoczenie; np. Elżbieta prosiła szwagra-księdza, by w czasie konsekracji oddał ją Ojcu Niebieskiemu wraz z Barankiem Bożym, a nawet „raczył mnie we Mszy św. ofiarować jako hostię <<Uwielbienia Chwały>>.

Udostępnij:

Skip to content